Saint Malo – Tajemnicza wyspa

By

Tajemnicza wyspa

W ciągu naszego krótkiego, bo tylko dwudniowego wypadu do Francji oprócz Dinardu (o którym pisałam tutaj) odwiedziliśmy także tajemniczą wyspę, która majaczyła w oddali. Pogoda nas zbytnio nie rozpieszczała, co zwłaszcza dało się odczuć podczas półgodzinnego rejsu na ową wyspę. Wiało, szarpało, pięć razy zdążyłam wpaść do wody.

Saint Malo

Tajemnicza wyspa okazała się Saint Malo – starą, portową miejscowością. Otoczona jest starymi murami obronnymi, z daleka wygląda to niesamowicie. Ta część miasta nazywana jest Intra Muros albo Villa Close co znaczy wewnątrz murów, zamknięte miasto. Bardzo zniszczona podczas drugiej wojny światowej dzisiaj przyciąga rzesze turystów.

Pączki, pączusie

Spacerowaliśmy wąskimi uliczkami, mijaliśmy małe klimatyczne sklepiki z pamiątkami. Na tyle klimatyczne, że wyhaczyłam nawet francuskiego Vogue’a. Jako wyjątkowy smakosz pączków (mój duży tyłek sam z siebie tak nie urósł przecież) nie mogłam przejść obojętnie koło uwaga… Pączkarni! Sprzedawali tam ogrooooooomne pączki z masą nutelli, dżemu czy posypki. Raj w gębie. Pięć milionów kalorii. Był tak wielki, że nie dałam mu rady. Tak, też byłam w szoku. Nie wiem czemu jeszcze tego nie wymyślili w Polsce.

 

Plaża, dzika plaża…

Minęła chwila błądzenia zanim doszliśmy na plaże, która ciągnęła się kilometrami. Zaraz przy brzegu można było podziwiać dziesiątki kolorowych restauracji, hoteli i domów mieszkalnych. Nieopodal była mała wyspa z zamkiem, na którą można było się dostać tylko i wyłącznie w momencie odpływu.

Czy to Francja?

Saint Malo zachwyciło mnie swoją „innością”. Jak najbardziej polecam jako miejsce na krótki relaksujący wypad. Miejsce to bez wątpienia przyciąga wielu turystów, bo kto nie lubi przespacerować się piaszczystą plażą czy po zabytkowych murach?

A Wy? Co polecacie na krótki wypad?

We also recommend

No Comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: